16 czerwca, meczem ze Słowacją, młodzieżowa reprezentacja Polski zainauguruje rozgrywane w naszym kraju mistrzostwa Europy do lat 21. Zaledwie sześć dni wcześniej, "dorosła" drużyna, kadra Adama Nawałki, zmierzy się w arcyważnym spotkaniu eliminacji MŚ 2018 z Rosją.
"Nie ma tutaj żadnego konfliktu interesów. Zawodnicy, którzy są na co dzień w pierwszej reprezentacji i są do niej powoływani to tam rozwijają swoje umiejętności. Jeśli będzie taka wspólna decyzja, że mają zagrać także na młodzieżowym Euro, to tak się stanie. Z naszej strony absolutnie jest taka wola - mówi trener reprezentacji Polski do lat 21 Marcin Dorna.
Piotr Zieliński, Karol Linetty czy Mariusz Stępiński, to nazwiska młodych polskich piłkarzy, które coraz częściej pojawiają się we włoskich i francuskich gazeta. Wszyscy trzej regularnie grają w swoich klubach i stanowią o sile kolejno Napoli, Sampdorii i Nantes. Nic więc dziwnego, że Marcin Dorna, trener reprezentacji Polski do lat 21, na 110 dni przed inauguracją młodzieżowych mistrzostw Europy, ma wiele powodów do radości.
"Doczekaliśmy takich czasów, w których przyjdzie nam wybierać z piłkarzy regularnie grających w swoich klubach. To będzie pozytywny ból głowy, taki, który każe nam wybrać najlepszych, a jeżeli w szranki stają zawodnicy, którzy regularnie dobrze grają w klubie, to będzie to dla nas przyjemne" - przyznał Dorna.
Szkoleniowiec odniósł się też do powrotu do gry Arkadiusza Milika: "Cieszymy się, że wrócił do występów, życzymy powrotu do formy, którą miał wcześniej. Na decyzje odnośnie jego gry na Euro przyjdzie czas nieco później".
x-news/MS/RK