Problemy kierowców z rozgrzaniem opon – spowodowane chłodem panującym w Szanghaju połączonym z wprowadzonym przed startem sezonu niższym limitem temperatury w kocach grzewczych tylnej osi – spowodowały, że już rozgrzewkowe okrążenie było sporym wyzwaniem. Podróż na pola startowe urozmaiciły m. in. obroty Maxa Verstappena czy Roberta Kubicy. Spośród czołówki najlepiej o tylne opony zadbali Lewis Hamilton oraz Charles Leclerc, którzy już na starcie wyprzedzili swoich zespołowych partnerów.
Największe zamieszanie na pierwszym kółku spowodował Daniil Kvyat. Na wyjściu z Zakrętu 6 zaliczył uślizg uruchamiając reakcję łańcuchową: potrącony przez Rosjanina Carlos Sainz wpadł na Lando Norrisa co z kolei doprowadziło do kolizji Kvyata z młodym Anglikiem. Choć wszystko wyglądało jak incydent wyścigowy sędziowie uznali, że winny całemu zamieszaniu był Kvyat i wlepili mu karę przejazdu przez boksy.
Taktyczną wojnę zdecydowanie wygrał Mercedes. Srebrne Strzały bez najmniejszych problemów zmieniły dublet z pól startowych na podwójne zwycięstwo. Na drugim końcu skali znalazło się Ferrari. Włoscy stratedzy ponownie wykonali koszmarną robotę, a bałagan panujący w Scuderii oraz brak decyzyjności co do zachowań na torze były aż nadto widoczne.
Dla Roberta Kubicy niedziela kolejny raz w tym sezonie nie miała wiele wspólnego ze ściganiem. Polak zaliczył następną sesję testową, bo bolid (sam w sobie już dramatycznie słaby) zmieniał swoje zachowanie z okrążenia na okrążenie – w tym obszarze nie poprawiło się nic nie tylko od sobotnich kwalifikacji, w których Kubica zgłaszał przez radio ten problem. Kłopot FW42 z numerem 88 rozpoczął się już podczas przedsezonowych testów w Barcelonie. W rezultacie Robert o walce z innymi kierowcami mógł pomyśleć jedynie na starcie. Tam znów udowodnił, że ruszanie spod czerwonych świateł doskonale mu wychodzi. Polak wystrzelił ze swojego pola jak rakieta, przez moment zagrażał nawet Lance’ owi Strollowi, ale szybko musiał uznać wyższość innych kierowców. Na mecie zameldował się jako ostatni spośród tych, którzy przejechali wyścig. W klasyfikacji był 17. George Russell, drugi kierowca Williamsa, zajął 16. miejsce.
GP Chin - wyniki:
1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:32.06,350
2. Valtteri Bottas (Mercedes) +6,552 s.
3. Sebastian Vettel (Ferrari) +13,744 s.
4. Max Verstappen (Red Bull) +27,627 s.
5. Charles Leclerc (Ferrari) +31,276 s.
6. Pierre Gasly (Red Bull) +1.29,307 s.
7. Daniel Ricciardo (Renault) +1 okr.
8. Sergio Perez (Racing Point) +1 okr.
9. Kimi Raikkonen (Alfa Romeo) +1 okr.
10. Alexander Albon (Toro Rosso) +1 okr.
11. Romain Grosjean (Haas) +1 okr.
12. Lance Stroll (Racing Point) +1 okr.
13. Kevin Magnussen (Haas) +1 okr.
14. Carlos Sainz (McLaren) +1 okr.
15. Antonio Giovinazzi (Alfa Romeo) +1 okr.
16. George Russell (Williams) +2 okr.
17. Robert Kubica (Williams) +2 okr.
18. Lando Norris (McLaren) +6 okr.
nie ukończyli: Nico Huelkenberg (Renault), Daniil Kvyat (Toro Rosso)
Najszybsze okrążenie: Pierre Gasly (Red Bull - 1.34,742
Klasyfikacja kierowców:
1. Lewis Hamilton (Mercedes) 68 pkt
2. Valtteri Bottas (Mercedes) 62
3. Max Verstappen (Red Bull) 39
4. Sebastian Vettel (Ferrari) 37
5. Charles Leclerc (Ferrari) 36
6. Pierre Gasly (Red Bull) 13
7. Kimi Raikkonen (Alfa Romeo) 12
8. Lando Norris (McLaren) 8
9. Kevin Magnussen (Haas) 8
10. Nico Huelkenberg (Renault) 6
11. Daniel Ricciardo (Renault) 6
12. Sergio Perez (Racing Point) 5
13. Alexander Albon (Toro Rosso) 3
14. Lance Stroll (Racing Point) 2
15. Daniil Kvyat (Toro Rosso) 1
...
20. Robert Kubica (Williams) 0
Klasyfikacja konstruktorów:
1. Mercedes 130 pkt
2. Ferrari 73
3. Red Bull 52
4. Renault 12
5. Alfa Romeo 12
6. Haas 8
7. McLaren 8
8. Racing Point 7
9. Toro Rosso 4
10. Williams 0
PAP
PĆ