Bruk-Bet wykorzystał szansę wyprzedzenia Wisły i Puszczy, choć początki nie były łatwe. Ostatecznie jednak gospodarze przechylili szale zwycięstwa na swoją korzyść dowodząc, że w Niecieczy nie porzucono jeszcze myśli o bezpośrednim awansie.
Sosnowiczanie, którzy ostatnio odprawili z kwitkiem i ŁKS i Ruch, wyprowadzali groźne kontry i w 9. minucie Wrzesiński bliski był zdobycia gola. Bruk-Bet ruszył śmielej po 20. minutach gry zdobywając pierwszą bramkę w 31. minucie. Trubeha ładnie odwrócił się z piłką w polu karnym myląc dwójkę defensorów, jego strzał obronił bramkarz Zagłębia, ale niefortunna interwencja Jończego sprawiła, że piłka wylądowała w siatce. Na początku drugiej połowy sosnowiczanie ambitnie ruszyli do odrabiania straty, w 48. minucie potężny strzał Szumilasa z dystansu znakomicie obronił Loska. A chwilę później było już 2:0 dla gospodarzy. Po wrzutce z prawej strony w szesnastkę piłkę głową zgrał Mesanović, a Ambrosiewicz przyjął piłkę na dziesiątym metrze, odwrócił się i trafił przy słupku. Później i jedni, i drudzy mieli swoje szanse, ale wynik już się niem zmienił.
Słoniki wskakują więc na trzecie miejsce, za plecy ŁKS-u i ze stratą tylko jednego punktu do drugiego w tabeli Ruchu. Punkt mniej od niecieczan mają Wisła Kraków i Puszcza Niepołomice. Sześć oczek mniej od Bruk-Betu ma szósta Stal Rzeszów. Przynajmniej baraże dla całej małopolskiej trójki są w zasadzie na wyciągnięcie ręki. A dla jednej z nich ciągle jeszcze możliwy jest nawet bezpośredni awans, choć tu potrzebna jest przede wszystkim bardzo skuteczna własna gra i zadyszka chorzowian na finiszu.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Zagłębie Sosnowiec 2:0 (2:0)
1:0 Dominik Jończy – sam. (31), 2:0 Maciej Ambrosiewicz (50)
Bruk-Bet Termalica: Tomasz Loska - Andrej Kadlec, Nemanja Tekijaški, Wiktor Biedrzycki, Adam Radwański (85. Marcin Grabowski) - Artem Polarus (58. Mariusz Fornalczyk), Andrij Dombrowśkyj, Maciej Ambrosiewicz, Kacper Karasek (75. Marcel Błachewicz) - Andrzej Trubeha (85. Taras Zawijśkyj), Muris Mešanović (75.Tomáš Poznar).
Zagłębie: Mateusz Kos - Filip Borowski (77. Vedran Dalić), Ołeksij Bykow, Dominik Jończy, Marcel Ziemann - Konrad Wrzesiński (58. Patryk Bryła), Maksymilian Rozwandowicz, Sebastian Bonecki, Wojciech Szumilas (69. Marek Fábry), Maksymilian Banaszewski (58. Adrian Troć) - Szymon Sobczak.
żółte kartki: Trubeha, Radwański - Borowski, Fábry.
sędziował: Paweł Malec (Łódź).