Łukasza Załuska został nowym bramkarzem ekstraklasowej Wisły Kraków. Tuż przed wyjazdem drużyny na tygodniowy obóz nad Bałtykiem,
odbyła się prezentacja gracza. Sam obóz zaś to logistyczne rozwiązanie wynikłe z odbywających się w Krakowie Światowych Dni Młodzieży i spotkań ekstraklasy, które wiślakom przyjdzie rozegrać w Trójmieście. W piątek 22 lipca z Arką Gdynia i tydzień później - z gdańską Lechią.
"Jestem bardzo głodny gry i wróciłem do Polski własnie po to, by grać. Miałem oferty z klubów zagranicznych, ale odrzucałem nawet te lepsze finansowo, bo jestem naprawdę spragniony gry i zrobię wszystko, żeby udowodnić to w Wiśle. Znam świetnie trenera Wdowczyka, do szatni wprowadził mnie Paweł Brożek. Reszta należy do mnie" - powiedział.
Do Polski Łukasz Załuska wraca po 10 latach. "Dużo się zmieniło. Z mojego poprzedniego pobytu pozostał chyba tylko stadion Ruchu. Z pewnością stadiony i cała infrastruktura to przeobrażnie na plus, więc myślę, że choćby pod tym kątem nasza liga zrobiła duży krok do przodu" - mówi Załuska.
Dodaje m.in., że Szkocja, gdzie występował przez osiem lat, to jego drugi dom. "Mam tam mnóstwo przyjaciół. Nie ukrywam, że i wyspiarski futbol bardzo mi odpowiadał, więc wszystko fajnie się tam ułożyło" - tłumaczy.
W zespole Wisły należy doń koszulka z numerem 24. Wszystkie inne prawa i honory musi wywalczyć w bramce. Na treningach i w meczach.
GB/RK