"Brązowi" stracili gola już w 9. minucie po fatalnym błedzie Marcina Cabaja. Bramkarz dał sobie odebrać piłkę Martinowi Adamcowi, a ten trafił do pustej bramki.
Golkiper krakowian odkupił nieco winy broniąc kilka groźnych strzałów gospodarzy. Raz ekipię z Krakowa ratował słupek.
W 54. minucie było już jednak 2:0. W polu karnym sfaulowany został Filip Karbowy, który podszedł do "jedenastki" i podwyższył wynik.
W 71. minucie Garbarnia strzeliła na 2:1, po kacji dwóch rezerowych. Z rzutu wolnego dośrodkował Karol Kosturbała, a skuteczną "główką" popisał się Łukasz Pietras.
"Brązowi" ruszyli do przodu, ale mimo kilku okazji nie udało im się zdobyć wyrównującej btramki. W końcówce meczu grali z przewagą jednego zawodnika, bo za niesportowe zachowanie jeden z zawodników z Suwałk zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Garbarnia nadal zamyka ligową tabelę, choć przyznać trzeba, że w Suwałkach nie była faworytem. Wigry to mocny zespół, zajmujący w stawce piąte miejsce.
Wigry Suwałki – Garbarnia Kraków 2:1 (1:0)
1:0 Martin Adamec (9), 2:0 Filip Karbowy (54 karny), 2:1 Łukasz Pietras (71)
Żółte kartki: Pawłowski, Olszewski - Masiuda, Wójcik, Kobusiński.
Czerwona kartka Damian Pawłowski (88 - druga żółta za odkopnięcie piłki)
Sędzia: Artur Aluszyk (Szczecin). Widzów 700.
SKO/PAP