„Od początku spotkania wyglądało to tak, jakbyśmy czekali na egzekucję. Drużyna wymaga podniesienia w sferze psychicznej, zawodnicy są zdołowani” – powiedział trener piłkarzy zamykającej tabelę 1. ligi Sandecji Nowy Sącz Piotr Mandrysz po porażce 0:3 z Zagłębiem w Sosnowcu.
„Rozegraliśmy dziś najsłabszy z siedmiu dotychczasowych meczów. Po moim zespole było widać trudy dwóch spotkań – w niedzielę z liderem ŁKS Łódź i w środę ze Stomilem Olsztyn. Źle biegaliśmy, na pewno wpływ na to miało zmęczenie moich zawodników” – ocenił trener.
Sandecja przegrała wszystkie siedem spotkań tego sezonu. Jej szkoleniowiec zaznaczył, że w sobotę drugi gol, stracony tuż przed przerwą, ostatecznie podciął jego ekipie skrzydła.
„To było widać w postawie zespołu po przerwie. W drugiej połowie czekaliśmy już na koniec meczu. Przegraliśmy wysoko. Ta drużyna wymaga podniesienia w sferze psychicznym, chłopcy są strasznie zdołowani, zresztą my – sztab szkoleniowy – też” – zakończył Mandrysz.
Zagłębie Sosnowiec - Sandecja Nowy Sącz 3:0 (2:0).
Bramki: 1:0 Mateusz Grudziński (20), 2:0 Mateusz Szwed (45+3), 3:0 Goncalo Gregorio (67).
PAP/AD