Dawid Kubacki drugi, Piotr Żyła czwarty, a Kamil Stoch piąty w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich na mamucim obiekcie w Oberstdofie. Wygrał Słoweniec Timi Zajc. W drugiej serii skoki nie były już tak dalekie, jak w pierwszej. Raz - za sprawą skróconego rozbiegu, dwa - za sprawą zmiennego i raczej niekorzystnego wiatru. Piotr Żyła - czwarty. Kamil Stoch - piąty.
Kamil Stoch choć miał po pierwszej serii 10 punktów przewagi nad Piotrem Żyłą i 15 oczek nad Stefanem Kraftem konkursu jednak nie wygrał. W końcówce warunki były bowiem trudniejsze i skorzystali na tym zawodnicy z drugiej części czołowej dziesiątki. Timi Zajc jako jedyny przekroczył barierę 230 metrów lądując na 233 metrze, Markus Eisenbichler uzyskał 222,5 m, a Dawid Kubacki 218 m. Skoki Piotra Żyły (207,5 m) i Kamila Stocha były zbyt krótkie, by wskoczyć na podium. Jakub Wolny całkowicie nie poradził sobie w wiatrem w plecy i miał tylko 180,5 m i spadł na 25. miejsce.
W pierwszej serii oglądaliśmy dalekie loty biało-czerwonych. Dwaj Polacy byli na czele stawki, czwórka w czołowej ósemce. Zwiastunem świetnej postawy biało-czerwonych było 223 metrowy lot Jakuba Wolnego przy praktycznie bezwietrznej pogodzie. Nasz młody skoczek długo prowadził, wyprzedzili go dopiero zawopdniocy z czołowej dziesiątki Pucharu Świata: Timi Zajc i Johann Andre Forfang. A później zachwycaliśmy się już skokami kolejnych Polaków. Dawid Kubacki - mimo trudniejszych warunków - uzyskał 221,5 m, Piotr Żyła przeskoczył skocznię lądując na 236 m, obniżono więc rozbieg, ale to nie przeszkodziło Kamilowi Stochowi w dalekim locie, utrudniło jednak życie Stefanowi Kraftowi i Ryoyu Kobayashiemu. Nasz mistrz skoczył tylko o 3 metry bliżej od lidera, Austriak 222,5 m, a Japończyk - 205,5 m.
Marek Solecki/RK