Michał Probierz, który jest trenerem Cracovii od półtora roku, cieszy się ogromnym zaufaniem właściciela klubu prof. Janusza Filipiaka i w połowie stycznia jego kompetencje zostały rozszerzone, gdyż powołano go do zarządu w randzie wiceprezesa ds. sportowych.
"Wielu zarzucało, że nie mamy w klubie dyrektora sportowego, ale jak pamiętamy takie osoby były zatrudnione w Cracovii i nie ukrywam, że doświadczenia były negatywne. Zawsze rodził się konflikt między dyrektorem sportowym i trenerem. Sprowadzaliśmy np. jakiegoś zawodnika za moją zgodą, a potem okazywało się, że trener chciałby innego i pojawiały się +kwasy+. Dlatego uważam, że model angielski, gdzie jest menedżer, który odpowiada za szkolenie, piłkarzy i transfery, jest lepszy" – uzasadnił tę decyzję Filipiak.
Probierz, który w trzech poprzednich oknach transferowych pozyskał łącznie 30 piłkarzy, a rozstał się z 28, tym razem postawił na stabilizację. Skłonił go do tego m.in. udany finisz pierwszej rundy. Cracovia w czterech ostatnich meczach odniosła komplet zwycięstw i z dorobkiem 27 punktów awansowała na dziewiąte miejsce w tabeli. To stwarza realne szanse na awans do tzw. grupy mistrzowskiej, gdyż do ósmej Wisły Kraków "Pasy" tracą tylko dwa punkty.
Nie znaczy to, że nie dokonano żadnych transferów. Najpierw ze Spartaka Subotica za 150 tysięcy euro pozyskano Bojana Cecarica. 25-letni Serb może grać jako skrzydłowy, ale też jako środkowy napastnik. Kolejnym nabytkiem był Sergiu Hanca z Dinama Bukareszt, za którego zapłacono 60 tysięcy euro. Rumun ma zwiększyć pole manewru Probierza przy obsadzie skrzydeł. Po półrocznym wypożyczeniu do Ruchu Chorzów powrócił 22-letni bramkarz Adam Wilk.
Kontrakty z Cracovią, za porozumieniem stron, rozwiązało dwóch graczy – rosyjski skrzydłowy Sierdier Sierdierow, który związał się z chorwackim Interem Zapresic, oraz bramkarz Maciej Gostomski, wciąż poszukujący nowego pracodawcy.
Probierz nie widzi też w zespole Antoniniego Culiny, Sergeia Zenjova i Adrian Danka. Nie trenują oni z pierwszym zespołem, lecz z drugą grupą. W przypadku Chorwata i Estończyka klub będzie chciał rozwiązać kontrakt, natomiast Danek ma zostać wypożyczony.
Jak zapowiedział szkoleniowiec, w Cracovii nie zagra już Gerard Oliva. Napastnik ten w sierpniu zerwał więzadła w kolanie, a po ich rekonstrukcji miał w styczniu wznowić treningi. Tymczasem okazało się, że podczas rehabilitacji w Hiszpanii przeszedł on jeszcze jeden zabieg, o czym nie poinformował klubu.
Przygotowania do drugiej rundy rozpoczęto 7 stycznia na własnych obiektach. Potem - od 19 stycznia do 2 lutego - piłkarze trenowali na obozie w Turcji. Cracovia rozegrała w sumie pięć sparingów: zremisowała po 1:1 z pierwszoligową Stalą Mielec i duńskim Vejle BK oraz 3:3 z Achmatem Grozny, pokonała Partizan Belgrad 1:0 i przegrała z Proleterem Nowy Sad 0:1.
Za najbardziej wartościowe spotkanie uznać należy to z Partizanem, w którym trener wystawił najmocniejszy skład. To była próba generalna przed pierwszym ligowym meczem z Piastem Gliwice zaplanowanym na sobotę.
Probierz przed rozpoczęciem sezonu zadeklarował, że chce walczyć o mistrzostwo Polski. Potem drużyna przez wiele kolejek okupowała strefę spadkową. Teraz szkoleniowiec jest znacznie ostrożniejszy w składaniu obietnic, choć celem minimum pozostaje awans do czołowej ósemki. Jest to całkiem realne, zwłaszcza że Cracovia to jeden z najbardziej stabilnych finansowo klubów w ekstraklasie, który w ostatnich latach zanotował zyski m.in. dzięki zagranicznym transferom takich piłkarzy, jak Bartosz Kapustka (Leicester City) i Krzysztof Piątek (Genoa CFC).
"Pasy" dostaną także kilka procent z sumy transferowej (35 milionów euro) po styczniowym przejściu tego ostatniego do AC Milan. Jak zapowiedział prof. Filipiak, środki te zostaną w znacznej części przeznaczone na budowę nowoczesnego ośrodka treningowego w podkrakowskiej Rącznej, który ma być gotowy za rok.
(PAP/WS)