Trener Dariusz Wdowczyk zdaje sobie sprawę, że oba mecze łatwe nie będą, ale podkreśla, że Wisła od czterech sezonów nie mogła na inaugurację zdobyć trzech punktów, a teraz się udało: "Cieszymy się z dobrego startu, bo pierwsze mecze dla drużyny z Reymonta nigdy nie były łatwe. Morale zespołu są wysokie. Sporo jest jeszcze do poprawiania w nasze grze, bo nie wszystko funkcjonowało tak jak powinno, ale to są już detale, które omawiamy stricte z zawodnikami. Szykujemy się do meczu z Arka Gdynia. Zabieramy dwudziestu dwóch piłkarzy. Wyjeżdżamy z Krakowa, a potem będziemy mieli tygodniowe zgrupowanie w Gniewinie - w miejscu, w którym do Euro 2012 szykowali się Hiszpanie. Znam ten ośrodek, byłem tam z Pogonią Szczecin. Są tam bardzo dobre warunki, będziemy się tam przygotowywać się do meczu z Lechią Gdańsk.
Większość zespołów, z którymi przychodzi nam się spotykać, nastawia się raczej na kontrę. Arka gra na swoim stadionie, dlatego jesteśmy przygotowani, że na własnym boisku ekipy cofają się na swoją połowę i usiłują wyprowadzać kontrataki. Myślę, że gdynianie przed własną publicznością zagrają pewnie i będą starali się nie tylko podejść w ten sposób, ale odważy się zaatakować. Scenariuszy spotkania jest wiele, ale chciałbym, żebyśmy zajęli się wyłącznie sobą. Mamy wiedzę, jak piłkarze Arki poruszają się po boisku, jakie mają określone schematy gry oraz co indywidualnie robią - wszystko jest już rozpracowane. Wyznacznikiem zadowolenia trenera byłaby piękna gra i sześć punktów w dwóch meczach. Nie może być inaczej. Z takim nastawieniem jedziemy" - mówił przed wyjazdem trener Białej Gwiazdy.
Nad morze pojechała cała drużyna, gotowy do gry jest już Krzysztof Mączyński, dochodzi do siebie Boban Jović. Zabrakło tylko Wilde'a Donalda Guerierra, który grać teraz będzie w Turcji.
Trener Arki Grzegorz Niciński docenia klasę rywala: „Przyjdzie zmierzyć się nam z dobrym zespołem prowadzonym przez klasowego szkoleniowca. Wisła ma w swoim składzie kilku zawodników, jak Brożek i Małecki, którzy w pojedynkę potrafią przesądzić losy meczu. Uważam jednak, że stać nas na podjęcie z tym zespołem równorzędnej walki, ale pod warunkiem, że zagramy na swoim najwyższym poziomie”.
43-letni szkoleniowiec jest wychowankiem Arki, ale występował również w Wiśle Kraków. W ekipie „Białej Gwiazdy” rozegrał 73 ligowe mecze, w których strzelił 15 goli. Z tą drużyną zdobył dwa mistrzostwa Polski, wywalczył też krajowy puchar.
„To już stare, ale nie ukrywam, że dla mnie bardzo fajne czasy. Przez wiele lat Wisła była topową drużyną, która rywalizowała w europejskich pucharach w wielkimi zespołami. W Krakowie przeżyłem jako piłkarz swój najlepszy okres i teraz po raz pierwszy będę miał okazję zmierzyć się jako trener z tak renomowaną ekipą. Wydaje mi się, że ten zespół ma skład, który predestynuje go w tym sezonie do walki o najwyższe cele. Wierzę jednak, że zdeterminowana i waleczna Arka odbierze krakowianom punkty” - zaznaczył.
Organizatorzy spodziewają się, że podczas piątkowego meczu Arki z Wisłą na trybunach zasiądzie około 10 tysięcy widzów. Początek meczu o 20.30, informacje o przebiegu spotkania w wiadomościach Radia Kraków.
Marek Solecki/RK/PAP