Rozpoczyna się wielka batalia o medale mistrzostw Polski w hokeju na lodzie. GKS Tychy kontra Comarch Cracovia. Obrońca tytułu i pretendent podrażniony tym, pamiętający o tym, że rok temu zabrakło dla niego miejsca na podium. Przed pierwszym meczem szanse rozkładają się zdaniem ekspertów po równo. Ale walka o złoto, to walka do czterech zwycięstw. A tegoroczne play-offy są niezwykle wyrównane. Statystycy przypominają, że te dwa zespoły walczyły w finale rozgrywek ligowych już siedmiokrotnie. Za każdym razem lepsi byli krakowianie. I co ciekawe - za każdym razem pod wodza tego samego trenera - Rudolfa Rohacka. Krakowianie w ćwierćfinale i półfinale rozegrali w sumie cztery mecze mniej od rywala. Mieli więcej czasu na regeneracje sił przed decydującymi starciami. To są jednak jedynie spekulacje. Wszystko rozstrzygnie sie na lodzie. Pierwszy mecz o 18.00 w Tychach.
Pół godziny później w Katowicach pierwsza potyczka w rywalizacji o brązowy medal. Tauron GKS HK Katowice będzie gospodarzem meczu z TatrySki Podhalem Nowy Targ. Tu rywalizacja zakończy się już po dwóch wygranych.
TK