To bylo pierwsze wyjazdowe zwycięstwo krakowian w tym sezonie.
Spotkanie nie wzbudziło zbyt wielu emocji. Decydująca akcja to 88. minuta meczu, kiedy to Marcin Budziński zagrał do wbiegającego w pole karne "niebieskich", debiutującego w ekipie z Krakowa Słowaka Jaroslava Mihalika. Ten odegrał do Krzysztofa Piątka, który umieścił piłkę w siatce.
Już na poczatku meczu Cracovia mogła prowadzić. Tuż po gwizdku rozpoczynającym spotkanie, piłkę dostał Adam Pazio i tak podał ją do bramkarza Ruchu, że omal nie padł gol.
Potem na murawie działo sie niewiele. Przez pierwsze minuty przewagę miała Cracovia, ale nie potrafiła jej udowodnić golem. Po ok. 20 minutach inicjatywę przejął Ruch. W 25. minucie ładnie uderzył Patryk Lipski, ale Grzegorz Sandomierski zdołał odbić piłkę. W pierwszej połowie obie drużyny oddały tylko po jednym celnym strzale.
W drugiej cześci gra zespołów także nie była porywająca. Chorzowianie najbliżsi zdobycia gola byli 76. minucie, jednak strzał Łotysza Eduardsa Visnakovsa nie zaskoczył golkipera "Pasów".
W kadrze krakowian na to spotkanie zabrakło m.in. Mateusza Cetnarskiego i Florina Bejana. Ten pierwszy przechodzi jeszcze rehabilitację, zaś Rumun został wypożyczony do drużyny ze swojego kraju Concordii Chiajna.
Ruch Chorzów - Cracovia 0:1 (0:0)
0:1 Krzysztof Piątek (88).
Żółta kartka: Malarczyk
Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 6 179.
Ruch: Hrdlicka - Konczkowski, Helik, Kowalczyk, Pazio - Mazek (88. Trojak), Lipski, Urbańczyk, Surma (80. Gamakow), Moneta - Niezgoda (73. Visnakovs).
Cracovia: Sandomierski - Ferraresso (80. Mihalik), Malarczyk, Wołąkiewicz, Jaroszyński - Wójcicki, Dąbrowski, Budziński, Covilo, Steblecki (90. Jendrisek) - Szczepaniak (66. Piątek)
PAP/SKO