Od zwycięstwa 2:1 z Pogonią Szczecin Cracovia zaczęła nowy sezon ekstraklasy, do którego przystąpiła ukarana pięcioma ujemnymi punktami za czyny korupcyjne sprzed 16 lat. Losy spotkania rozstrzygnęły się w niespełna pięć minut drugiej połowy, gdy padły wszystkie trzy bramki.
Piłkarzom przyszło rywalizować w ogromnym upale, termometry wskazywały temperaturę powyżej 30 stopni. Miało to chyba wpływ na przebieg meczu, bo gra toczyła się w wolnym tempie, a obydwie drużyny wypracowały niewiele okazji do oddania strzału.
Najlepszą miał w 9. minucie Adam Frączczak, który oddał niecelny strzał głową do dobrym dośrodkowaniu debiutującego w Pogoni byłego gracza Legii Warszawa i Urału Jekaterynburg Michała Kucharczyka.
Trener "Pasów" Michał Probierz dał szansę debiutu w ekstraklasie dwóm nowym piłkarzom - Rivaldinho i Marcosowi Alvarezowi. W pierwszej połowie nie pokazali oni nic ciekawego. Brazylijczyk oddał jeden niegroźny strzał, a Alvarez dwa razy wykonywał rzuty wolne, z czego słynął będąc graczem VfL Osnabrueck, ale posyłał piłkę obok bramki.
Pod koniec pierwszej połowy boisko z powodu kontuzji opuścić musiał Kamil Petska. To już kolejny zawodnik po Ołeksiju Dytiatjewie, Radosławie Kanachu i Sylwestrze Lusiuszu, który ostatnio doznał urazu.
Po przerwie kibice doczekali się w końcu emocji. W 58. minucie Pogoń wywalczyła rzut rożny. Piłkę z kornera dośrodkował Damian Dąbrowski, a niepilnowany Frączczak głową skierował ją do siatki.
Goście z prowadzenia cieszyli się niespełna minutę. Sergiu Hanca posłał centrę z prawego skrzydła wprost na głowę Rivaldinho. Strzał Brazylijczyka na poprzeczkę sparował Dante Stipica. W pobliżu był jednak Alvarez i popisał się skuteczną dobitką.
Cracovia poszła za ciosem i błyskawiczne wyszła na prowadzenie. Alvarez tym razem popisał się znakomitym podaniem, po którym sam przed Stipicą znalazł się Hanca. Nowy kapitan "Pasów" nie zmarnował tak znakomitej okazji.
Hanca nie dotrwał jednak do końca meczu, gdyż po ostrym wejściu Huberta Matyni opuścił boisko kulejąc. Trener Probierz nie krył irytacji z tego powodu, gdyż jego podopiecznych już w czwartek czeka mecz 1. rundy eliminacji Ligi Europy ze szwedzkim Malmoe FF.
W końcówce zawodnicy Pogoni, którzy w trakcie przygotowań mieli tygodniową przerwę w treningach spowodowaną wykryciem koronawirusa u jednego z graczy, wyraźnie opadli z sił i nie byli w stanie zagrozić bramce debiutującego w ekstraklasie Karola Niemczyckiego.
Cracovia 2-1 Pogoń Szczecin
Marcos Álvarez 58, Sergiu Hanca 62 - Adam Frączczak 57
Cracovia: 23. Karol Niemczycki - 2. Cornel Râpă, 39. Michał Helik, 85. David Jablonský, 33. Kamil Pestka (43, 3. Michal Sipľak) - 4. Sergiu Hanca (79, 21. Thiago), 10. Pelle van Amersfoort, 22. Florian Loshaj (78, 44. Dawid Szymonowicz), 9. Marcos Álvarez (67, 99. Tomáš Vestenický), 11. Mateusz Wdowiak - 7. Rivaldinho (67, 8. Milan Dimun).
Pogoń: 1. Dante Stipica - 23. Benedikt Zech, 13. Kóstas Triantafyllópoulos, 33. Mariusz Malec, 15. Hubert Matynia (83, 17. Mariusz Fornalczyk) - 18. Michał Kucharczyk (68, 25. Paweł Cibicki), 54. Maciej Żurawski (64, 61. Kacper Smoliński), 8. Damian Dąbrowski (84, 63. Hubert Turski), 14. Kamil Drygas (68, 20. Alexander Gorgon), 27. Sebastian Kowalczyk - 9. Adam Frączczak.
żółte kartki: Álvarez, Van Amersfoort, Vestenický - Dąbrowski, Triantafyllópoulos, Matynia.
sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
widzów: 4053.
PAP/AD