W pierwszej połowie Cracovia dała sobie narzucić styl gry Górnika. Pasy co prawda dłużej utrzymywały się przy piłce, ale gracze z Łęcznej dobrze kontrowali. Gospodarze mogli objąć prowadzenie już w 5 minucie, ale Piesio z świetnej okazji strzelił prosto w słupek.
Cracovia nie pozostawała dłużna. W 13 minucie Cetnarski zdecydował się na strzał zza pola karnego. Piłka minęła słupek bramki Rodicia o centymetry. W 21 minucie Jendrisek także próbował uderzenia zza pola karnego. Tym razem bramkarz Górnika popisał się świetną robinsonadą.
Łęczna objęła prowadzenie w 41 minucie. Tomasz Nowak popisał się świetnym podaniem za linię obrony Cracovii, nie najlepiej zachował się Polczak a Bonin nie zmarnował sytuacji sam na sam.
W drugiej połowie Górnik dalej świetnie grał taktycznie, odcinając ofensywę Pasów od podań. Gospodarze nastawili się na kontry i im to wychodziło. Łęcznianie byli jednak często łapani na spalonym.
Najlepsza okazję dla Górnika zmarnował Śpiączka, który w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z Grzegorzem Sandomierskim.
Tym samym Cracovia nie wykorzystała potknięcia Pogoni Szczecin i nie rozsiądzie się jak na razie na fotelu wicelidera. Warto tez dodać, że Cracovia po raz pierwszy w tym sezonie nie strzeliła w meczu ani jednego gola.
Górnik Łęczna 1 - 0 Cracovia
1-0 Bonin (41')
Skład Górnika: Rodić – Mierzejewski, Bielák, Božić, Leândro – Bonin (88' Sasin), Tymiński (46' Bednarek), Pruchnik, Nowak, Piesio – Śpiączka (83' Świerczok)
Skład Cracovii: Sandomierski – Rymaniak, Wołąkiewicz, Polczak, Jaroszyński – Kapustka (65' Zjawiński), Dąbrowski, Covilo (46' Budziński), Cetnarski, Rakels – Jendrišek (82' Diabang)