"Jak chcemy coś znaczyć, musimy zacząć wygrywać takie mecze"– powiedział trener Cracovii Michał Probierz na konferencji prasowej przed spotkaniem 1. rundy eliminacji Ligi Europy z szwedzkim Malmoe FF.
Cracovia, która prawo startu w eliminacjach zapewniła sobie zdobywając Puchar Polski, po raz trzeci w historii bierze udział w tych rozgrywkach. W 2017 roku "Pasy" poniosły dwie porażki (0:2 i 1:2) z macedońskim FK Skendija Tetovo, a 12 miesięcy temu zostały wyeliminowane, po dwóch remisach (1:1 i 2:2), przez słowacki DAC Dunajska Streda.
Do Szwecji poleciało 21 zawodników. W tym gronie zabrakło trzech kontuzjowanych obrońców: Kamila Pestki, Ołeksija Dytiatjewa i Michaela Gardawskiego.
Szkoleniowiec "Pasów" podkreślił fakt, że Malmoe do doświadczony zespół, który w poprzedniej edycji awansował do fazy grupowej LE. „Nasz zespół jest młodszy, bardziej wybiegany i to może być naszym atutem" – wyraził nadzieję. Probierz żałował też, że rywalizacja nie rozstrzygnie się w dwumeczu, bo byłoby to ciekawsze.
Malmoe FF to 20-krotny mistrz Szwecji i finalista Pucharu Europu z 1979 roku. W poprzednim sezonie (system wiosna-jesień) zajął drugie miejsce. Po 17 kolejkach obecnych rozgrywek jest liderem tabeli z dorobkiem 38 punktów.
Czwartkowy mecz rozpocznie się w Malmoe o godz. 19.00. Spotkanie – jak wszystkie pod egidą UEFA - odbędzie się bez udziału kibiców. Radio Kraków będzie przebieg meczu relacjonować na głównej antenie.
PAP/TK