Po raz pierwszy dzwonek alarmowy pod bramką Cracovii rozległ się po kwadransie gry. Skóraś uderzał na bramkę Niemczyckiego, ale zdecydowanie za słabo, by pokonać krakowskiego bramkarza. Trzy minuty później Ishak strzałem z woleja pokonał wprawdzie Niemczyckiego, ale akcja, którą Szwed kończył, rozpoczęła się od spalonej pozycji Czerwińskiego. Po analizie VAR gol został anulowany. W 36 minucie znów gorąco było pod bramką Cracovii, ale na posterunku jest Niemczycki, który instynktownie broni uderzenie Ishaka i jest skuteczny przy dobitce Amarala.
Początek drugiej części meczu przyniósł oczekiwane przez poznaniaków efekty. W 47 minucie, po rzucie rożnym, uderzeniem zza pola karnego Karola Niemczyckiego pokonał Bartosz Salamon, a cztery minuty później bramkę strzelił Jakub Kamiński, 19-latek, który przed meczem odebrał nagrodę dla najlepszego młodzieżowca w lipcowych meczach PKO Bank Polski ekstraklasy. Do meczu w Poznaniu Cracovia przystępowała jako zespół, który w dwóch pierwszych grach oddał najwięcej strzałów na bramkę rywala. W Poznaniu statystycy doliczyli się trzech uderzeń. Ani jedno nie było celne.
Lech Poznań - Cracovia 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 Bartosz Salamon (48), 2:0 Jakub Kamiński (54).
Żółta kartka - Lech Poznań: Mikael Ishak, Barry Douglas. Cracovia: Pelle van Amersfoort.
Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław). Widzów 9 111.
Lech Poznań: Mickey van der Hart - Alan Czerwiński, Bartosz Salamon, Lubomir Satka, Barry Douglas - Michał Skóraś (74. Jan Sykora), Jesper Karlstroem (80. Nika Kwekweskiri), Joao Amaral (69. Dani Ramirez), Pedro Tiba (69. Radosław Murawski), Jakub Kamiński (80. Filip Marchwiński) - Mikael Ishak.
Cracovia: Karol Niemczycki - Cornel Rapa, Matej Rodin, Jakub Jugas - Sergiu Hanca, Sylwester Lusiusz (46. Mathias Hebo Rasmussen), Pelle van Amersfoort, Florian Loshaj (78. Karol Knap), Michal Siplak (86. Kamil Pestka) - Filip Balaj (46. Marcos Alvarez), Patryk Zaucha (46. Kamil Ogorzały).