"Każda passa kiedyś się kończy, a każda twierdza zostaje kiedyś zdobyta" – powiedział trener piłkarzy Cracovii Jacek Zieliński przed niedzielnym meczem 16. kolejki ekstraklasy z Wisłą Płock, która w tym sezonie nie poniosła jeszcze porażki na swoim stadionie.
Zieliński ma za sobą udany debiut - w poniedziałek Pasy pokonały Raków Częstochowa 1:0. Przed spotkaniem w Płocku nie brakuje mu jednak problemów. Przede wszystkim za kartki pauzował będzie Pelle van Amresfoort. Ponadto z powodu choroby do gry niezdolni będą: Sergiu Hanca, Marcos Alvarez i Karol Knap. "Takie sytuacje się zdarzają, nie ma teraz sensu płakać nad rozlanym mlekiem. Liczę, że pozostali zawodnicy pokażą, że w Cracovii istnieje życie bez Pellego i Sergiu. Taki mecz musiał kiedyś przyjść i ten w Płocku jest pierwszym z nich" – zaznaczył Zieliński.
Wiele wskazuje, że Cracovia będzie musiała się powoli przyzwyczajać się do radzenia bez Van Amersfoorta, który w tym sezonie zdobył już siedem bramek i jest najskuteczniejszy piłkarzem zespołu. Holendrowi w czerwcu kończy się kontrakt, a jak przyznał prezes klubu Janusz Filipiak w wypowiedzi dla Canal+ szanse na jego przedłużenie są niewielkie. "Pelle wie, że jest dla mnie kluczowym piłkarzem, chciałbym, żeby został, ale to nie zależy ode mnie, bo nie uczestniczę w rozmowach. Skoro profesor Filipiak mówi, że trudno będzie go zatrzymać, to tak jest. Zdaję sobie sprawę, że na takiego piłkarza jest duży popyt nie tylko w naszym kraju, ale w klubach zagranicznych" – nie miał wątpliwości Zieliński.
W meczu z Rakowem wstawił on do bramki Karola Niemczyckiego, który do tej pory był rezerwowym. Jednym z powodów takiej decyzji były problemy zdrowotne Lukasa Hrosso. Teraz Słowak jest w pełni sił, ale będzie musiał walczyć o odzyskanie miejsca w wyjściowym składzie. "Obydwaj rywalizują, ale ja nie jestem zwolennikiem cotygodniowych roszad w bramce. Karol zagrał z Rakowem bardzo dobry mecz i nie widzę powodów, aby dokonywać zmiany" – tłumaczył szkoleniowiec Pasów.
Wisła to drużyna, która znakomicie spisuje się na swoim stadionie. W Płocku wygrała pięć meczów, dwa zremisowała i straciła tylko dwa gole. "Rzeczywiście rywale zbudowali prawdziwą +twierdzę Płock+, wygrywają u siebie mecz za meczem, tracą mało bramek. To tylko pokazuje, jak trudne spotkanie nas czeka. Każda passa jednak kiedyś się kończy i każda twierdza zostaje w końcu zdobyta" – podkreślił Zieliński.
Wisła i Cracovia zgromadziły po 20 punktów i zajmują, odpowiednio, dziewiąte oraz dziesiąte miejsce w tabeli.