Minister sportu Danuta Dmowska-Andrzejuk zarekomendowała odwołanie wszystkich imprez sportowych w Polsce w związku z zagrożeniem koronawirusem. Rekomendacja została wydana w trosce o zdrowie uczestników imprez sportowych - zarówno sportowców, jak i kibiców. Jak zaznaczyła - zalecenie dotyczy także imprez amatorskich.
Wcześniej premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że rząd podjął decyzję o odwołaniu imprez masowych. Ministerstwo sportu poinformowało, że na bieżąco monitoruje sytuację związaną z przygotowaniami polskich sportowców do Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Henryk Olszewski, prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki zaznaczył, że istnieje możliwość przesunięcia Igrzysk na październik, ale na razie jest to tylko ewentualność.
Wiadomo już, że bez udziału publiczności rozgrywane będą mecze koszykarek i koszykarzy, mecze ligowe siatkarek i siatkarzy, mecze piłki ręcznej, bez kibiców rozgrywane będą też spotkania piłkarskiej ekstraklasy. Taką decyzję podjęła spółka Ekstraklasa SA jednocześnie rekomendując klubom, by maksymalnie ograniczyć udział w wydarzeniach innych osób, m.in. przedstawicieli mediów. Na stadionie mają być obecni tylko dziennikarze telewizyjni oraz pracownicy klubu, odwoływane są też przedmeczowe konferencje prasowe. Co więcej, PZPN zdecydował, że do odwołania bez udziału publiczności rozgrywane będą wszystkie mecze piłkarskie w Polsce - w rozgrywkach Pucharu Polski, pierwszej i drugiej ligi oraz niższych klas, a także z udziałem drużyn narodowych.
W związku z tym także mecze reprezentacji Polski z Finlandią we Wrocławiu (27 marca) i Ukrainą w Chorzowie (31 marca) odbędą się bez udziału widzów, ale będą transmitowane w telewizji. Wszyscy kibice, którzy zakupili bilety na te mecze otrzymają zwrot pieniędzy, a PZPN wyda komunikat ws. szczegółowej procedury.
W ostatniej chwili zdecydowano też, że dzisiejszy mecz ćwierćfinałowy piłkarskiego Pucharu Polski GKS Tychy - Cracovia zostanie rozegrany bez udziału publiczności. W tym spotkaniu w roli szkoleniowca pierwszoligowych gospodarzy zadebiutuje Ryszard Komornicki, który w niedzielę zastąpił na stanowisku innego byłego reprezentanta Polski Ryszarda Tarasiewicza. Mecz miał być dużym wydarzeniem w Tychach. GKS bowiem zagra w ćwierćfinale PP po 40 latach, nigdy nie udało się mu awansować wyżej. Po decyzji wojewody śląskiego - kibiców jednak na trybunach nie będzie.
W środę rano, na spotkaniu z przedstawicielami klubów walczących w play-off o tytuł Mistrza Polski, zapadnie też decyzja władz hokejowych dotycząca fazy półfinałowej i finałowej.
MS/RK