Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla Wisły. Od pierwszych chwil meczu piłkarze Stolarczyka przypuszczali ataki na bramkę rywala. Michał Mak już w piątej minucie mógł dać wiślakom prowadzenie, ale uderzona przez niego futbolówka zamiast zatrzepotać w siatce bramki gospodarzy poszybowała obok słupka. Sygnały ostrzegawcze wysyłane przez piłkarzy z grodu Kraka ożywiły płocczan. W 11. minucie skórę swoim kolegom uratował jeszcze Buchalik, ale cztery minuty później było o wiele gorzej. Dominik Furman strzelił i moment później (możliwe, że nie bez zaskoczenia) uniósł ręce w geście radości. Było 1:0.
"Jak trwoga to do Brożka" - obecny sezon Ekstraklasy raz za razem potwierdza istnienie tej prawdy w szatni Wisły. Nic zatem dziwnego, że to właśnie doświadczony Paweł wyrównał wynik spotkania. Po świetnej dwójkowej akcji Mak-Brożek ten drugi umieścił futbolówkę za plecami Dähne, polepszając swoje indywidualne statystyki. Po bramce goście wyraźnie chcieli wykorzystać pozytywne wibracje. Czasu wystarczyło jednak tylko na kolejne dwie próby Maka, strzały Brożka i Chuci oraz kontuzję "Pawki", który jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą część gry musiał opuścić boisko.
Przed wyjściem na drugą połowę piłkarze z obu stron musieli łyknąć sporą dawkę melisy, bo na początku żaden z zespołów nie kwapił się do wypadów pod bramkę przeciwnika. Z czasem coraz śmielej poczynali sobie jednak płocczanie. Ukoronowaniem ich wysiłków była 76. minuta. Znów pokazał się Furman, który posłał dobrą centrę w pole karne Buchalika, piłkę głową do Michalskiego przedłużył Uryga, a ten wpakował ją pod poprzeczkę. Piłkarze i sympatycy krakowian przez chwilę pokładali jeszcze nadzieję w VARze. Arbiter postanowił sprawdzić bowiem, czy wszystko odbyło się w myśl litery prawa, ale po krótkim seansie wskazał na środek boiska zaliczając gola płockiej Wiśle.
Szans na wyrównanie stanu gry nie wykorzystali Drzazga ani Klemenz, więc w starciu Wisły z Wisłą komplet punktów wywalczyła drużyna z Płocka.
Wisła Płock - Wisła Kraków 2:1 (1:1)
1:0 Furman 15’
1:1 Brożek 28’
2:1 Michalski 76’
Wisła Płock: Dähne - Stefańczyk, Rzeźniczak, Uryga, Michalski - Rasak, Furma, Merebashvili (90’+1’ Abrosiewicz), Szwoch – Cabezali (72’ Kwietniewski), Ricardinho (63’ Nowak)
Wisła Kraków: Buchalik - Janicki, Klemenz, Wasilewski, Sadlok (72’ Grabowski) - Chuca (67’ da Silva Rocha), Wojtkowski, Basha - Savićević, Mak, Brożek (45’ Drzazga)
Żółte kartki: Wasilewski, Mak (Wisła K.)
Sędzia: Łukasz Szczech
PĆ/wisla.krakow.pl