To specjalne sale, w których panują warunki zbliżone do... wysokogórskich. Na dużej wysokości, z powodu zmniejszonej ilości tlenu, funkcjonuje się trudniej. Treningi w komorach hipoksyjnych przeznaczone są dla osób, które wybierają się w wysokie góry na przykład na zawody, albo na zwykłą wyprawę. Pozwala im to przyzwyczaić się do trudnych warunków.
Ale można z takich ćwiczeń korzystać także na co dzień, jeśli chce się poprawić swoją wydolność.
Z radiowym mikrofonem towarzyszyliśmy podczas treningu Ewie Piekarskiej i Annie Gregorczyk z Polskiej Misji Medycznej, które przygotowywały się do udziału... w maratonie na szczycie Kilimandżaro! Ten ekstremalny bieg odbędzie się już w najbliższą sobotę. Zadaniem obu pań jest zabezpieczenie medyczne zawodów.
- Będę odpowiedzialna za innych ludzi, za uczestników tego biegu, więc muszę zminimalizować wystąpienie choroby wysokogórskiej u siebie - mówi pani Anna. By jeszcze lepiej przygotować się do trudnych warunków... w komorze hipoksyjnej spędzała noce! - Prawie się tu przeprowadziłam - dodaje z uśmiechem.
Wolonatriuszki trenowały pod okiem Marcina Sawuły. To on opowie nam, w jaki sposób stwarza się w sali takie warunki i jakie są efekty przebywanie i trenowania w niej.
Słuchajcie tradycyjnie w sobotę po 8:35 w Poranku Radia Kraków
SKO