Konia z rzędem temu, kto przewidziałby, że po jedenastu kolejkach tabeli LOTTO Ekstraklasy przewodzić będą Jagiellonia Białystok i Bruk-Bet Termalica Nieciecza. W ubiegłym sezonie obie te ekipy przez długi czas nie mogły być spokojne choćby o utrzymanie, a przed rozpoczęciem 12. kolejki sezonu 2016/17 obie drużyny z dorobkiem 23 punktów znajdują się w czubie ligowej tabeli. W niedzielę w Niecieczy doszło więc do meczu na absolutnym szczycie - wicelider podejmował lidera.
Od samego początku na boisku działo się sporo, a w pierwszych minutach dwie niezłe okazje miał łotewski napastnik Bruk-Betu - Vladislavs Gutkovskis. Najpierw w drugiej minucie niespodziewanie właśnie on stanął praktycznie oko w oko z bramkarzem, ale przeniósł piłkę tuż obok słupka. 240 sekund później po przejęciu futbolówki na połowie rywala Słoniki ruszyły z kolejnym atakiem, Gutkovskis ładnie nawinął rywala, ale znów minimalnie zabrakło mu precyzji. Gospodarze dosyć szybko pokazali jednak Jagiellonii, że w starciu z liderem walczyć będą o pełną pulę. W 25. minucie piłka trafiła do Kornela Osyry, ten uderzył mocno, lecz nad bramką. Tuż przed przerwą groźnie zrobiło się natomiast w polu karnym miejscowych. Łukasz Burliga miał za zadanie dopełnić formalności i głową skierować piłke do bramki stojąc pięć metrów przed nią. Ta sztuka mu jednak nie wyszła, a do szatni zawodnicy schodzili przy bezbramkowym remisie.
Oprócz Gutkovskisa, aktywny w ofensywie gospodarzy był tego dnia również Gergel. To właśnie on w 52. minucie dorzucił piłkę do Łotysza, który ponownie minimalnie chybił. W 60. minucie sam Gergel stanął przed dogodną okazją. Słowak otrzymał podanie od Plevy, ale nie trafił w piłkę do końca czysto i ostatecznie przestrzelił. Końcówka tego meczu to z kolei głównie faule, boiskowe spięcia i żółte kartki. Dogodnych okazji do końcowego triumfu ani jedni, ani drudzy już sobie nie wykreowali. Po bezbarwnym meczu Bruk-Bet Termalica bezbramkowo zremisowała z Jagiellonią Białystok.
Nie był to więc hit pełną gębą. Nie doczekaliśmy się w nim spektakularnych zagrań, wielkich emocji, nawet jednej bramki. Wszystko to sprawia, że ani Jagiellonia, ani Termalica nie wyprzedzą w tabeli Lechii, która wskakuje teraz na sam szczyt.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Jagiellonia Białystok 0:0
AD