Od ostatnich meczów ligowych oraz reprezentacyjnych minęło kilka tygodni, więc ampfutbolowi kibice zdążyli stęsknić się za rywalizacją na boiskach. Już w styczniu emocje rozgrzeją jednak ośrodek WR Sport w Świlczy. Na Podkarpacie przyjadą wszystkie polskie drużyny, a więc poziom rozgrywek będzie najwyższy z możliwych. – Cieszymy się, że będziemy mogli pokazać się swoim kibicom, a całej Polsce zaprezentujemy, jak piękne mamy obiekty w naszym regionie – opowiada Mateusz Chmiel, prezes ampfutbolowej sekcji Stali Rzeszów. Stolica województwa podkarpackiego sąsiaduje ze Świlczą, więc zawodnicy Stali mogą czuć się nieformalnymi gospodarzami zawodów. Na pewno zaś liczą na wsparcie swoich fanów i bliskich. – Historyczny turniej Pucharu Polski na rzeszowskiej ziemi, to dla nas duży prestiż i wyróżnienie. Traktujemy te zawody bardzo poważnie, a do sezonu 2026 oraz inaugurującego go Pucharu Polski przygotowujemy się już od początku grudnia – zaznacza Mateusz Chmiel.
Turniej w Świlczy zanosi się na bardzo interesujący choćby dlatego, że forma zawodników będzie sporą niewiadomą. Zespoły są bowiem na różnym etapie przygotowań do nowego sezonu. – Dla nas Puchar Polski stanowi wczesne rozpoczęcie sezonu – zauważa Kamil Grygiel, napastnik Wisły Kraków. Mistrzowie Polski nie zaczęli jeszcze treningów po zimowej przerwie, ale w tym wypadku trudno mówić o długim odpoczynku, ponieważ większość jej zawodników stanowią reprezentanci Polski, którzy jeszcze w grudniu przebywali na zgrupowaniu kadry narodowej. Trudno więc zakładać, że „Białej Gwieździe” może brakować rytmu. – Turniej na Podkarpaciu traktujemy jako bardzo ważny element okresu przygotowawczego. To dla nas bardzo wymagający trening przed PZU Amp Futbol Ekstraklasą oraz Ligą Mistrzów i zamierzamy rozpocząć sezon od zdobycia pierwszego trofeum – deklaruje król strzelców i najlepszy zawodnik poprzedniego ligowego sezonu.
Dla lidera Wisły Kraków i reprezentacji Polski rzeczywiście rozpoczyna się bardzo intensywny rok. Przed nim nie tylko rozgrywki o Puchar Polski, PZU Amp Futbol Ekstraklasa oraz Liga Mistrzów EAFF, ale także wiele meczów międzypaństwowych, które zwieńczą mistrzostwa świata w Kostaryce.
– Puchar Polski pokaże, w jakiej formie jesteśmy na początku okresu przygotowawczego. Na tej podstawie będziemy wyciągali wnioski na następny tygodnie. Czuję, że Wisła będzie bardzo dobrze przygotowana do sezonu. Czeka nas mnóstwo meczów, to będzie intensywny rok, a uważam, że im więcej grania, tym zawodnicy są w lepszej formie. Myślę więc, że Wisła pokaże jeszcze więcej niż przed rokiem. A wiem też, że klub cały czas pracuje nad wzmocnieniem zespołu – zapowiada Kamil Grygiel.
Drużyna z Rzeszowa nie ma wyjścia i od początku musi osiągnąć szczyty swoich możliwości, ponieważ w ćwierćfinale Pucharu Polski trafiła na Wisłę Kraków, a więc mistrza kraju. Zwycięzca tej rywalizacji zmierzy się w półfinale ze Śląskiem Wrocław. Ekipa z Dolnego Śląska okazała się szczęśliwcem, który w pierwszej rundzie wylosował wolny los. W pozostałych ćwierćfinałach Zawisza Bydgoszcz podejmie Rekord Kuloodpornych Bielsko-Biała, a Warta Poznań zmierzy się z Legią Warszawa. Wszystkie mecze odbędą się w Świlczy 24-25 stycznia i będą transmitowane na sport.tvp.pl, w aplikacji mobilnej TVP Sport oraz na kanale YouTube Amp Futbol Polska.
Sobota, 24 stycznia:
8:45 Ćwierćfinał 1: Zawisza Bydgoszcz – Rekord Kuloodporni Bielsko-Biała
10:00 Ćwierćfinał 2: Warta Poznań – Legia Warszawa
11:15 Ćwierćfinał 3: Wisła Kraków – Stal Rzeszów
16:15 Mecz o miejsca 5.-7.: przegrany ćwierćfinału 1 – przegrany ćwierćfinału 2
17:30 Półfinał 1: zwycięzca ćwierćfinału 1 – zwycięzca ćwierćfinału 2
18:45 Półfinał 2: zwycięzca ćwierćfinału 3 – Śląsk Wrocław
Niedziela, 25 stycznia:
11:30 Mecz o 5. miejsce: przegrany meczu o miejsca 5.-7. – przegrany ćwierćfinału 3
12:45 Mecz o 3. miejsce: przegrany półfinału 1 – przegrany półfinału 2
14:00 Finał: zwycięzca półfinału 1 – zwycięzca półfinału 2