Finałowy mecz turnieju praktycznie bez historii. Agnieszka Radawńska wygrała z Danką Kovinic z Czarnogóry 6:1, 6:2. Polka grała zbyt dobrze, a rywalka była zbyt spięta i popełniała zbyt wiele błędów, by kibice mogli zobaczyć efektowny, ciekawy tenis. Kovinic dopiero w końcówce spotknia zagrała kilka świetnych piłek, ale było zbyt późno, by odwrócić losy rywalizacji. Cały mecz trwał zaledwie godzinę.
I choć turniej nie był może zbyt mocno obsadzony, to jednak 16. tytuł w imprezie WTA w karierze oznacza jednocześnie awans do turnieju w Singapurze. Krakowianka zatem po raz piąty z rzędu wystąpi w Mistrzostwach WTA po tym jak na finiszu seoznu 2015 wróciła do bardzo wysokiej formy grając z powodzeniem także w Tokio i w Pekinie.
Turniej w Singapurze rusza już za tydzień - finał zaplanowano na 1 listopada.