Jeszcze we wrześniu nic nie wskazywało, by Radwańska awansowała do Masters będąc w drugiej dziesiątce światowego rankingu. Jeszcze w czwartek potrzebowała sportowego cudu, by po dwóch grupowych porażkach przedostać się do półfinału. Jeszcze w sobotę rano dominowały głosy tych, którzy uważali że wysoka i silna Hiszpanka Garbine Muguruza jest poza zasięgiem Polki. Wszak wygrała z nią cztery ostatnie pojedynki.
Teraz można tylko bić brawo Agnieszce. W półfinale singapurskiego WTA Finals pokazała determinację, wiarę w zwycięstwo i... jak zwykle kilka, a może kilkanaście zagrań w defensywie niewykonalnych dla koleżanek z tenisowego touru. Krakowianka grała świetnie w pierwszym - przegranym w tiebreaku - secie, ale to co pokazała w dwóch kolejnych zachwycało.
Wzruszona Polka udzielając pomeczowego wywiadu wyznała: "Nie mam słów po tym zwycięstwie... jestem taka szczęśliwa". Szczęśliwa, choć gruby opatrunek na prawym udzie dowodzi jak ciężko przychodzi jej walczyć na finiszu tenisowego sezonu.
Czytaj więcej na http://sport.interia.pl/agnieszka-radwanska/news-radwanska-po-awansie-do-finalu-wta-masters-placzac-jak-bobr-,nId,1913903#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefoxże ma nadzieję na równie dobra gre w niedzielnym finale. My także !!!
WTA Masters 1/2 finału
Agnieszka Radwańska - Garbiñe Muguruza 6:7(5), 6:3, 7:5
GB/RK