Z 22.letnią Niemką Cariną Witthoeft (72 WTA) spotkała się po raz pierwszy w karierze. Pierwszego seta Radwańska wygrała do 5, choć można tez powiedzieć wymęczyła nieco to zwycięstwo. Przegrywała dwukrotnie swoje podania, by w decydującym momencie postawić na swoim. Przy stanie 4:3 w tym secie krakowianka zagrała takiego pół-woleja, który znów może kandydować do miana zagrania miesiąca. A w tej plebiscytowej zabawie miłośników i koneserów tenisa, Radwańska nie ma sobie równych. W drugim secie Polka prowadziła już 3:0, by oddać trzy kolejne gemy. Na szczęście po zaciętej walce wygrała gema siódmego przy własnym podaniu. W następnym - trzeci z kolei breakpoint okazał sie szczęśliwy. i przy stanie 5:3 Radwańska podawała na zwycięstwo w meczu. Skończyła potężnym asem serwisowym. Pojedynek trwał 1 godzinę i 51 minut.
Turniej China Open jest bardzo ważny dla Radwańskiej. Rok temu była w Pekinie najlepsza. Teraz jest rozstawiona z nr 11. Kolejna jej rywalką będzie 28.letnia Chinka Shuai Zhang, która w rankingu WTA zajmuje 26 miejsce. .
WTA/TK