Różnica na litrze benzyny wynosi blisko 80 groszy. Olej napędowy jest u nas co prawda nieco droższy, ale za to na Słowacji bywa z nim problem, bo nie zawsze jest dostępny. Nasi południowi sąsiedzi podkreślają, że przyjazd do Polski opłaca im się przede wszystkim, gdy połączą tankowanie z większymi zakupami. Jak wylicza jeden z naszych rozmówców - wydając w Polsce 100 euro na paliwo, papierosy i produkty spożywcze, na Słowacji za to samo musiałby zapłacić od 200 do nawet 250 euro.
Jeszcze niedawno sytuacja była odwrotna i to Polacy masowo tankowali na Słowacji – przynajmniej do czasu, aż tydzień temu tamtejszy rząd wprowadził wyższe ceny dla obcokrajowców. Polskie Ministerstwo Klimatu nie wyklucza podobnych kroków i ograniczeń w sprzedaży, aby zahamować zjawisko tak zwanej „turystyki paliwowej”.