Właściciele działki położonej na skrzyżowaniu DK 28 i lokalnej drogi w Kojszówce koło Makowa Podhalańskiego zagrodzili przejazd lokalną drogą, bo przeszkadzał im ruch ciężarówek. Zażądali od gminy odkupienia terenu wraz z domem. Sprawa trafiła do sądu w Suchej Beskidzkiej, który nakazał natychmiastową rozbiórkę płotu. Stało się to dziś rano.
Według władz gminy wszystko przebiegło bez żadnych problemów, jednak na wszelki wypadek robotnikom prowadzącym prace towarzyszyła policja. Rozbiórka płotu trwała około dwóch godzin.
Dwa dni temu mieszkańcy Kojszówki blokowali przebiegającą przez wieś drogę krajową numer 28-em, domagając się usunięcia płotu, który utrudniał im wjazd do wsi. Ostatecznie sprawą zajął się sąd i wczoraj nakazał rozebranie ogrodzenia dając czas do północy. Jako, że właściciele tego nie zrobili - płot rozebrała gmina, która teraz kosztami całej operacji obciąży tych, którzy postawili ogrodzenie. Powodem dla którego płot w ogóle powstał były przejeżdżające w pobliżu ciężarówki - zdaniem mieszkańców domu - uszkadzały one mury budynku.
Czytaj też: Mieszkańcy Kojszówki w proteście blokowali drogę krajową numer 28
rk/wm