Kierowcy stali w korku przed zwężeniem w Tenczynie, a potem przed skrzyżowaniem w Skomielnej Białej. Niewiele lepiej było na odcinku od Nowego Targu do wjazdu do Zakopanego.
Stolica Tatr pęka w szwach, jeśli chodzi o liczbę sylwestrowych gości, a tymczasem kolejne osoby przyjazd w góry zaplanowały także na środę. Już dzisiaj są natomiast hotele, w których nie ma na okres sylwestrowo noworoczny ani jednego wolnego pokoju - potwierdza w rozmowie z Radiem Kraków Marzena Kozłowska szefowa działu sprzedaży jednego z największych zakopiańskich hoteli. CZYTAJ
(RK/ew)