W nadchodzącym tygodniu (23 lutego - 1 marca) będzie stosunkowo ciepło, a temperatury wzrosną. Natomiast w kolejnych tygodniach (od 2 marca) temperatura minimalnie spadnie, przez co przejście z zimy do wiosny będzie rozciągnięte w czasie. Wiosna powinna przyjść na przełomie marca i kwietnia.
- Modele wiązkowe prognozują temperatury w nadchodzącym tygodniu rzędu powyżej 13 st. C na południu i południowym zachodzie kraju - powiedział Szuster. Dodał, że w kolejnych tygodniach - temperatury powietrza mogą wynieść średnio od 2 st. C na północnym wschodzie kraju do 4 st. C na południowym zachodzie, a średnie temperatury maksymalne wyniosą nawet od 4 st. C na północnym wschodzie do 10 st. C na południu kraju.
Zdaniem eksperta, zima może na chwilę wrócić, na przełomie pierwszego i drugiego tygodnia marca. Jeśli tak się stanie, to za sprawą prognozowanego na 26 lutego spadku prędkości wiatru strefowego, który steruje wirem polarnym w stratosferze.
- Wir polarny może jeszcze troszeczkę namieszać, natomiast w tej chwili obecne prognozy wiązkowe nie wskazują na aż tak istotny wpływ. Może być jeszcze jakiś epizod zimy, takiej niższej temperatury, natomiast raczej w tej chwili te tendencje kierują się ku wyższym temperaturom.
Według prognozy długoterminowej IMGW, na początku marca miejscami może pojawić się jeszcze mróz, ale średnie temperatury nie powinny spaść poniżej normy.
W pierwszym i drugim tygodniu marca średnia temperatura maksymalna w Polsce wyniesie około 9 st. C na południu, 8 st. C w centrum i na zachodzie, 5 st. C na północy i 6 st. C na wschodzie. Z kolei suma opadów atmosferycznych wyniesie około 6-8 mm na zachodzie i na północy, 5-7 mm na wschodzie i w centrum, i od 6 do 10 mm na południu kraju.
- Modele wskazują na obecność typowo wiosennej aury. Powinna się ona utrzymywać w Europie Centralnej i w Polsce. Widzimy tę wiosnę w prognozach modeli średnio i długoterminowych - podsumował.