Szymon Bałek – krakowski aktywista i obrońca praw zwierząt. Prywatnie właściciel 3 psów, 7 kotów, dwóch królików, żołwia i dwóch jeży. Doskonale wie, ile kosztuje utrzymanie pupili i jakie leki przepisuje im weterynarz. "Czasem zdarza się, że moje zwierzaki otrzymują antybiotyki, leki niesterydowe, przeciwzapalne. Są też leki kardiologiczne, często bardzo drogie. Zwierzęta chorują - podobnie jak ludzie. Mój pies ma problemy skórne. Jedna tabletka kosztuje 10 złotych, przyjmuje dwie sztuki dziennie. W przeliczeniu na miesiąc to spore obciążenie dla domowego budżetu" - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Szymon Bałek.
500 pozycji leków – to zestawienie środków medycznych, które zużywane są w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Krakowie. Leczenie jest poniekąd podstawą naszej działalności – tłumaczy kierownik schroniska, Szymon Ziemka. "Często zwierzęta trafiają do nas po wypadkach, schorowane, stare, porzucone. Leki to baza naszej działalności. Bez nich nic nie możemy zrobić. 15% to diametralna zmiana w budżecie schroniska" - przyznaje kierownik krakowskiego przytuliska.
Schorowane zwierzęta, których właścicieli nie będzie stać na leczenie, trafią do schronisk lub na ulice – ocenia Agnieszka Kizlich z krakowskiej fundacji „Stawiamy na Łapy”. "Dostajemy szereg próśb od osób posiadających zwierzęta o pomoc w zdobyciu leków. Tych osób często nie stać na bardzo drogie leki lub zabiegi. Podejrzewamy, że tych próśb może być znacznie więcej. Wydatek 10-20 tysięcy złotych na leczenie zwierząt właścicielskich może wzrosnąć do 50 tysięcy" - obawia się Agnieszka Kizlich.
Podwyżki stawki VAT na leki dla zwierząt będą problemem głównie dla właścicieli ferm czy np. stadnin – oceniają weterynarze. "Średniej wielkości kurnik posługuje się lekami weterynaryjnymi i specjalistycznymi paszami o wartości 100-200 tys. złotych mięsiecznie. Doliczmy tu 15%. Te pieniądze nikomu nie służą a są tylko i wyłącznie kroplą w morzu budżetowym" - mówi Radiu Kraków lekarz weterynarii Wojciech Kujawski.
Dodatkowo przedsiębiorcy nie będą mogli odliczyć od podatku kosztów zakupu leków dla zwierząt, bo faktury wystawiane w gabinetach lekarskich wyszczególniają tylko pozycję – USŁUGI WETERYNARYJNE. A te są opodatkowane 8-procentową stawką VAT.
Skoro wzrosną koszty produkcji żywności, wzrosną też jej ceny. Podrożeć może więc m.in. nabiał i mięso.
W obliczu podwyżki stawki VAT na leki dla zwierząt, koszt pojedynczej wizyty u weterynarza może wzrosnąć od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych.
Pod internetową petycją, która jest wyrazem sprzeciwu w sprawie planowanych podwyżek, podpisało się już prawie 9 tys. osób.
(Dominika Kossakowska/ew)