Dzień później pobity mężczyzna zgłosił się na policję i opowiedział co się wydarzyło.
Jak wynika z ustaleń śledczych trzej napastnicy zabrali pokrzywdzonego "na przejażdżkę" samochodem. Gdy pojazd się zatrzymał, między mężczyznami wywiązała się rozmowa, która szybko przerodziła się w awanturę. W trakcie szarpaniny poszkodowanemu wypadł telefon, który zabrał jeden z napastników. Agresywna trójka zostawiła pobitego i odjechała.
Policja szybko ich namierzyła, wszyscy usłyszeli zarzuty. Zostali objęci dozorem policyjnym i dostali zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym.