- Jeśli dana osoba się sprawdza w roli włodarza, to dlaczego zabraniać jej kandydować? - tak pomysł wprowadzenia kadencyjności władz lokalnych komentuje najdłużej urzędująca wójt w Małopolsce, Czesława Rzadkosz. Rządzi ona gminą Łukowica od 34 lat i nie wyklucza, że będzie się ubiegać o kolejną kadencję.
- Wyborcy najlepiej wiedzą, komu powierzyć władze, dlatego nie powinno sie wprowadzac żadnych ograniczeń. Jak wyborcy tę osobę wybierają po raz kolejny to świetnie świadczy o tym, że jest dobrze i nie powinno się tego zmieniać - uważa Czesława Rzadkosz.
Prawo i Sprawiedliwość proponuje, by prezydenci, burmistrzowie i wójtowie urzędowali maksymalnie dwie kadencje. Miałyby one jednak trwać nie 4 lata jak teraz, a 5 lat. Zmiany mają zostać wprowadzone przy okazji najbliższych wyborów samorządowych, czyli w w 2018 roku.
(PAP/Joanna Porębska/ko)