O godz.19.30 samolot - boeing 787 - LOT-u, którym papież wraca do Rzymu, odleciał z części wojskowej lotniska w Balicach. Na pokładzie samolotu oprócz papieża Franciszka i jego orszaku jest m.in. kilkudziesięcioro przedstawicieli mediów akredytowanych przy Watykanie.
Papież Franciszek przed wylotem do Rzymu pożegnał się na płycie lotniska w Balicach m.in. z parą prezydencką. Przed wejściem do samolotu odwrócił się i przez dłuższą chwilę, uśmiechając się, błogosławił zebranych. Właśnie ze względu na trudne warunki pogodowe i padający deszcz ceremonia pożegnania papieża na płycie lotniska została skrócona. Samochód z Franciszkiem podjechał niemal pod sam samolot.
Papież wychodząc z auta podziękował chroniącemu go funkcjonariuszowi BOR, uścisnął jego dłoń. Następnie tuż przed wejściem na schody prowadzące do kabiny samolotu pożegnał się z prezydentem Andrzejem Dudą i jego żoną Agatą Kornhauser-Dudą. Papieża żegnał też metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz. Przybyli także premier Beata Szydło i ministrowie jej rządu
Mimo złej pogody na lotnisku na papieża czekał tłum wiernych. Samochód z Franciszkiem przejechał bardzo wolno wzdłuż barierek odgradzających ludzi. Papież uśmiechał się i błogosławił tych, którzy go żegnali; funkcjonariusze BOR zabierali kwiaty wierni przekazywane przez wiernych papieżowi.
W ceremonii pożegnania wzięła też udział Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego. Gdy papież wchodził do samolotu rozbrzmiał jeden z przebojów Qeen "We are the champions".
Papież Franciszek przebywał w Polsce w ramach Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016 od 27 do 31 lipca. W tym czasie oprócz Krakowa i Brzegów odwiedził także Częstochowę i teren byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.
Wylot papieża do Rzymu opóźnił się o godzinę - pierwotnie planowano, że samolot wystartuje o godz.18.30.
(PAP/ko)