Szef resortu klimatu i środowiska wyjaśnił w rozmowie z PAP, że wycofanie się z dotowania kotłów węglowych w "Czystym powietrzu" było oczekiwane przez Komisję Europejską, a także wynika z reform zapisanych w KPO oraz "Polskim Ładzie".

Minister wskazał ponadto, że zmiany w programie podyktowane są również uchwałami antysmogowymi przyjmowanymi przez samorządy, które nakazują wymianę starych kotłów węglowych i ograniczają możliwość stosowania paliwa stałego – węgla.

Program "Czyste powietrze", który wystartował we wrześniu 2018 roku, oprócz dopłat do termomodernizacji przewiduje wsparcie na wymianę wysokoemisyjnych źródeł ciepła na te bardziej ekologiczne. Jedną z możliwości była wymiana obecnego kopciucha na piec węglowy, co najmniej piątej generacji, czyli najbardziej ekologicznego, jeśli chodzi o piec opalany tym rodzajem paliwa stałego.

"Od pierwszego stycznia 2022 roku NFOŚiGW, jak i wojewódzkie fundusze nie udzielą już dopłaty do kotła opalanego węglem. Informujemy o tych zmianach wcześniej, ponieważ program przewiduje, że inwestycję można rozliczyć do pół roku od jej zakończenia, czyli de facto 31 grudnia będzie ostatnim dniem, kiedy zamontowany piec węglowy w +Czystym powietrzu+ będzie można jeszcze rozliczyć" - wskazał Kurtyka.

Minister wyjaśnił, że w trakcie trwania programu ok. 15 proc. beneficjentów decydowało się na instalację nowoczesnego pieca węglowego. Najbardziej popularne są z kolei piece gazowe, które wybiera ponad 50 proc. wnioskujących o wsparcie. Coraz większą popularnością cieszą się również pompy ciepła. Minister Kurtyka zwrócił uwagę, że rynek pomp ciepła w Polsce dynamicznie się rozwija.

Szef MKiŚ poinformował ponadto, że po zmianie w programie "Czyste powietrze" więcej osób będzie mogło skorzystać z podwyższonego dofinansowania, czyli do 37 tys. zł bezzwrotnej dotacji.

"Chcemy zwiększyć dostępność dofinansowania poprzez podwyższenie istniejących progów dochodowych uprawniających do takiej pomocy. W +Czystym powietrzu+ będą one teraz takie same, jak w programie +Stop smog+" - wyjaśnił.

Kurtyka wskazał, że w przypadku gospodarstw jednoosobowych ten próg wzrośnie do 175 proc. najniższej emerytury, czyli do 2 tys. 189 zł (o ok. 229 zł wyżej niż to obecnie). W przypadku gospodarstw wieloosobowych ten próg dochodowy będzie ustalony na poziomie 125 proc. najniższej emerytury na osobę - 1 tys. 563 zł, czyli o 164 zł więcej niż to jest obecnie.

Minister przypomniał, że w połowie roku ma ruszyć także ścieżka bankowa w "Czystym powietrzu". Kredyty termomodernizacyjne ma oferować na razie siedem banków - Alior Bank, BNP Paribas Bank Polska, Bank Ochrony Środowiska, Bank Polskiej Spółdzielczości i zrzeszone Banki Spółdzielcze, Credit Agricole Bank Polska, Santander Consumer Bank oraz Banki Spółdzielcze SGB. Pożyczki będą też gwarantowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego, ze środków pochodzących z Ekologicznego Funduszu Poręczeń i Gwarancji.

Kurtyka zapewnił, że oferta kredytowa będzie atrakcyjna tak dla beneficjentów, jak i instytucji je oferujących.

Poinformował, że oprocentowanie w skali roku takich kredytów będzie konkurencyjne, maksymalna kwota kredytu większa, okres kredytowania wydłużony do 12 lat, prowizja i opłaty za udzielenie kredytu lub marża obniżone, a 80 proc. pożyczki będzie gwarantowane przez BGK w razie niemożności spłacenia zobowiązania przez beneficjenta. Dodał, że z takiego kredytu będzie można sfinansować tylko nowe inwestycje - nie będzie można ich rozliczyć pół roku po jej zakończeniu tak jest to przy "normalnej" ścieżce w "Czystym powietrzu". Ci, którzy zdecydują się na pożyczkę z banku, będą mieli 18 miesięcy na przeprowadzenie inwestycji.


 

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

 

 

 

PAP/ko