Maskotki, ubrania, detergenty, środki opatrunkowe i leki wolontariusze zawieźli do domów dziecka i hospicjów prowadzonych przez lwowskie Caritas dzięki grupie motocyklistów z całej Polski.
- To była wyjątkowa pielgrzymka – podkreślali miłośnicy jednośladów - mogliśmy przekazać dzieciakom nie tylko dary, ale bliskość i ciepło.
Byli wstrząśnięci sytuacją, gdy dziewczynka, której dawali kredki, zapytała - co to jest. Jak mówią - jeśli pięcioletnia dziewczynka nigdy nie widziała kredek, to można sobie wyobrazić biedę, jaka tam jest. Ze łzami w oczach przyjmowali od nas prezenty - opowiadali wolontariusze.
Wszystkie dary, które trafiły do Polaków na Ukrainie, przekazali Fundacji Bratnia Dusza sądeczanie podczas miesięcznej zbiórki. Teraz Fundacja przygotowuje się do przyjazdu dzieci z polskimi korzeniami na Sądecczyznę. Co roku wolontariusze organizują letni wypoczynek dla kilkuset młodych Polaków z Ukrainy.
Bartosz Niemiec/bp