Według przekazanych w piątek przez policję informacji, do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek. Czterech mieszkańców powiatu nowosądeckiego zakradło się na teren budowy, następnie wyłamali korki wlewu paliwa do dwóch koparek i wypompowali ze zbiorników olej napędowy. Stalową beczkę ze skradzionym paliwem zapakowali do bagażnika swojego samochodu.
Kiedy złodzieje zauważyli przejeżdżający obok patrol – jak relacjonowała policja – próbowali odjechać, ale wzbudzili podejrzenia funkcjonariuszy i zostali zatrzymani. "Początkowo mężczyźni twierdzili, że kupili olej na stacji paliw, ale po tym jak mundurowi zobaczyli sprzęt wykorzystywany do kradzieży paliwa ze świeżymi śladami oleju napędowego, nie mieli żadnych wątpliwości co do jego pochodzenia" – przekazała policja.
Mężczyźni trafili do pomieszczeń dla zatrzymanych sądeckiej komendy, a podczas dalszych rozmów z policjantami przyznali się do wypompowania z maszyn łącznie 60 litrów paliwa.
Złodziejski kwartet odpowie przed sądem za kradzież z włamaniem, za co grozi kara od roku do 10 lat więzienia.
PAP/bp