Goście przyznają, że wzrost cen jest widoczny. Ceny obecnych pakietowych hotelowych są wy do tych sprzed pandemii, to są one droższe o 40-50 procent.
"Przede wszystkim ma na to wpływ cena paliwa. Ceny paliw za granicą są już przerażające. W tym momencie wyjazd krótszy niż tygodniowy nie ma po prostu żadnego uzasadnienia ekonomicznego" – ocenia Daniel Lisak, z Krynickiej Organizacji Turystycznej.
Stąd kierunek – polskie góry. Turyści nie mają czego żałować – uważa burmistrz Krynicy Piotr Ryba.
"Mamy się czym chwalić. Miasto ma deptak, ogrody żywiołów, tężnie solankowe, trasy rowerowe po górach. To powoduje, że w Krynicy się bardzo przyjemnie wypoczywa" - mówi Ryba.
Wybierając się do Krynicy, trzeba też uzbroić się cierpliwość. W uzdrowisko tworzą się spore korki.
Jak mówi Daniel Lisak z Krynickiej Organizacji Turystycznej, tegoroczne wakacje mogą być rekordowe dla sądeckiego uzdrowiska.