Władze gminy zapewniają jednak, że uda się ustalić właściciela - bo w okolicy nie ma zbyt wielu hodowców.
Martwe zwierzęta znaleźli przypadkowi przechodnie. Owce leżały w pobliżu rzeki, która jest ujęciem wody dla mieszkańców Krynicy. Inspektorzy sprawdzają, czy nie ma zagrożenia zatruciem
Bartosz Niemiec/jgk