- Pierwszy raz jesteśmy, jesteśmy pod wrażeniem, całe auto mamy w słomie, sianie. Jesteśmy troszeczkę mokrzy, no ale to pewnie na zdrowie i na szczęście. Panowie przebrani za takie różne ufoludki skaczą po samochodach, obrzucają słomą. Bardzo to fajne. Wszyscy powinni przyjechać, nie bać się, bo może troszkę ci panowie tak wyglądają trochę strasznie, ale trzeba się nie bać i trzeba to zobaczyć na własne oczy - mówią odwiedzający.
Legenda głosi, że zwyczaj sięga XIII wieku i jest pamiątką po najeździe Tatarów, którzy złupili okolicę, a swoim jeńcom obcięli języki. Okaleczeni uciekinierzy, szukając schronienia w Dobrej, mieli na sobie jedynie resztki ubrań zrobionych ze słomy i zwierzęcych skór.
Na pamiątkę tamtych wydarzeń miejscowi kawalerowie co roku przebierają się za milczące Dziady, przypominając dawną historię w radosny sposób.