Decyzja o zamknięciu sanatoriów w tych powiatach, które znajdują się w czerwonej strefie, od początku budziła ogromne kontrowersje - przypomina Jan Golba, burmistrz Muszyny, a jednocześnie prezes Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych, które walczyło o zmiany w rozporządzeniu.
Uzasadnienia wielkiego nie było, jest nawet dysonans, bo do sanatoriów przyjeżdżali ludzie przebadani na covid - takich obowiązków nie było w hotelach, które przeciez działały w czerwonej strefie.
Niestety zmiany nastąpiły dopiero teraz. Sanatoria w Powiecie Nowosądeckim, który jako jeden z pierwszych trafił do czerwonej strefy, poniosły ogromne straty finansowe. Te nie są już jednak do odrobienia podkreśla Jan Golba.
Turnusy są od - do, NFZ wydaje skierowania kuracjuszy na określoną datę i to strata określonej liczby osób, które z sanatoriów nie mogły skorzystać.
Zniesienie zakazu zbiegło się z wyjściem Powiatu Nowosądeckiego ze strefy czerwonej do żółtej, więc wkrótce kuracjusze i tak pojawiliby się w sądeckich sanatoriach. Jak jednak podkreśla Wiesław Pióro, prezes Uzdrowiska Krynica Żegiestów, zmiana daje pewną stabilizację na przyszłość. Wiemy, że nie będzie kolejnego przestoju, który mógłby się skończyć zwolnieniami – podkreśla Pióro.
Jeżeli nie mam pracy, to nie mogę utrzymywac etatów, a w przypadku naszej spółki to katastrofa, bo koszty funkcjonowania są bardzo duże. To potężne obiekty o wartości historycznej, kosztowne w utrzymaniu, dodatkowo koszt wydobycia wód leczniczych.
W nowym rozporządzaniu Ministerstwo Zdrowie wprowadziło jedynie zmianę, że w przypadku wykrycia ogniska koronawirusa w danym ośrodku wprowadzone zostaną dodatkowe środki ostrożności – informuje poseł Patryk Wicher.
Ogranicza się wyjścia z sanatoriów w strefach niebezpiecznych, wyjścia na wydarzenia kulturalne, muzyczne, taneczne, które kumulują ludzi w małych przestrzeniach. Jest to więc bezpieczne, a jeśli podejrzewa się u kuracjusza chorobę, można go umieścić w pokoju izolacyjnym i przebadać.
Ograniczenia dotyczą także zakwaterowania w pokojach. W jednym wieloosobowym pokoju nie może być więcej niż czterech kuracjuszy. Na jedną osobę, powierzchnia nie może być mniejsza niż 4 mkw.
Bartosz Niemiec/bp