- Chcemy utworzyć też specjalną salę pamięci. Tam będą wszystkie pamiątki, mundury naszych zmarłych instruktorów. Mamy masę zdjęć i kroniki. Trzeba wyremontować dach, bo przecieka. Musi to być generalny remont – podkreśla podharcmistrz Gabriela Kucharska.
W domu przy ul. Wąsowiczów harcerze zamierzają także urządzić schronisko dla druhów, którzy przyjeżdżają do Nowego Sącza z całej Polski. W Nowym Sączu jest ok. 700 harcerzy. Sami także włączyli się oni w zbiórkę pieniędzy na remont.
(Marta Jodłowska/ko)