W pierwszym spotkaniu w tej sprawie uczestniczyli włodarze pięciu gmin, a w kolejnym już dziesięciu. Gotowy jest też statut stowarzyszenia Sądecka Aglomeracja. Wstępnie omówiono także temat wspólnych projektów i inwestycji. Samorządowcy przygotowali i podpisali ponadto pismo do Marszałka Małopolski informujące o inicjatywie. Do współpracy zaproszono także prezydenta Nowego Sącza. Jak podkreśla Jacek Lelek, burmistrz Starego Sącza, najważniejsze jest to, aby każda gmina miała głos w tych rozmowach.
- Każda gmina jest samodzielna, każda ma zakres swoich zadań, ale są takie, które te granice przekraczają. W związku z tym ważne jest, żeby samorządy współpracowały szczególnie w obszarze rozwiązywania problemów, które samodzielni trudno jest zrealizować. Oczywiście siłą takich rozwiązań jest dogadywanie się, siłą jest uzyskiwanie konsensusu - mówi Jacek Lelek.
Z oświadczenia, które przesłał do naszej redakcji prezydent Ludomir Handzel, wynika, że nie zgadza się z opinią samorządowców ws. braku rozmów dotyczących utworzenia stowarzyszenia w ubiegłym roku. Skarży się również, że dopiero w środę otrzymał zaproszenie na czwartkowe spotkanie w Starym Sączu. W tym samym czasie zorganizował spotkanie w tej samej sprawie w sądeckim ratuszu. Najprawdopodobniej w tych rozmowach uczestniczył tylko wójt Chełmca oraz przedstawiciel Muszyny i Piwnicznej. Ludomir Handzel wysłał też samorządowcom swoją propozycję statutu stowarzyszenia. - Jest ono przez nas nie do przyjęcia – mówi burmistrz Starego Sącza Jacek Lelek: - To, co nas najbardziej niepokoi, to wejście z pozycji dominującej dużych samorządów: tyle masz do powiedzenia w stowarzyszeniu, ilu masz mieszkańców swojej gminy. Wiadomo, że w tym momencie ta hegemonia Nowego Sącza jest tak duża, że właściwie inne gminy mogą się czuć nie tyle gospodarzami, co obserwatorami tego, co miałoby się dziać w stowarzyszeniu.
Wójtowie i burmistrzowie skupieni wokół inicjatywy Starego Sącza liczą, że uda się wypracować kompromis. W oświadczeniu prezydenta Ludomira Handzla czytamy natomiast, że ma nadzieję, że samorządowcy zaakceptują jego projekt. Leszek Skowron, wójt Korzennej uważa, że taka postawa do niczego dobrego nie prowadzi: - Pan prezydent musi sobie odpowiedzieć, dlaczego tak jest, ze jak organizuje spotkanie pan burmistrz Lelek, to przyjeżdżają prawie wszyscy, a z drugiej strony jest pewna nieufność. Fajnie się buduje, nawiązując relacje, współpracując. To, co utworzyliśmy, to nie jest jakaś konkurencja, tylko to jest zapobieganie utracie możliwości pozyskania bardzo dużych środków finansowych.
Czasu na utworzenie stowarzyszenia gmin jest niewiele. W tym momencie województwo jest na końcowym etapie negocjowania warunków i pozyskanie środków unijnych możliwe będzie wyłącznie wtedy, gdy przygotowana zostanie strategia rozwoju ponadlokalnego.
To nie pierwsza tak poważna różnica zdań pomiędzy prezydentem Nowego Sącza a włodarzami sądeckich gmin. Samorządowcy mają też różne wizje w sprawie rozwój spółki Sądeckie Wodociągi.
Bartosz Niemiec/jgk
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.