Surowszej kary więźnia domagali się rodzice jednej z nastolatek. Natomiast obrońca mężczyzny uważał, że kara jest za wysoka i wnosił o jej obniżenie. Sąd Okręgowy utrzymał decyzję Sądu Rejonowego.
- Nie można uznać kary wymierzonej oskarżonemu ani za rażąco łagodną, ani za rażąco surową - mówił sędzia Jerzy Bogacz.
Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi maksymalnie 8 lat więzienia. Dawid J. otrzymał karę powyżej połowy ustawowego zagrożenia. "5 lat pozbawienia wolności to dużo czasu dla każdego człowieka" - dodał sędzia.
Jednocześnie sąd wyrównał odszkodowanie dla rodziców zmarłych nastolatek. Każde z nich otrzyma po 30 tysięcy złotych.