Do interwencji doszło w połowie października ubiegłego roku, ale dla dobra prowadzonego śledztwa TOZ dopiero teraz mógł poinformować o całej sprawie. Jesienią inspektorzy otrzymali sygnał, że zwierzęta w sklepie zoologicznym są przetrzymywane w bardzo złych warunkach: w małych klatkach, w których jest pełno odchodów i w których nie mają dostępu do wody. Wizyta TOZu potwierdziła te informacje. Niektóre ze zwierząt były też chore.
Na miejscu odebrano właścicielowi sklepu małpkę kapucynkę oraz papugę z gatunku ara. Zwierzęta trafiły pod specjalistyczną opiekę. Okazało się również, że egzotyczne okazy były sprzedawane bez odpowiednich zezwoleń. Sprawę bada limanowska policja.
To nie pierwsza tego typu interwencja krynickiego TOZ-u. Kilka tygodni temu informowaliśmy, że sprawa padłych zwierząt znalezionych w sklepach zoologicznych działających na Sądecczyźnie będzie miała swój finał w sądzie. Sądecka prokuratura postawiła współwłaścicielowi sklepów zarzut nielegalnej sprzedaży zwierząt chronionych oraz znęcania się nad zwierzętami.