Te uprawnienia są tracone i to jest zapis statutu w przypadku dematerializacji akcji. Skutkiem tego jest utrata uprawnień osobistych, czyli delegowania dwóch członków rady nadzorczej i jednego członka zarządu, to efekt wchodzenia spółki na giełdę - mówi Paweł Para, który do tej pory reprezentował góralskie samorządy w radzie nadzorczej.
To oznacza, że tatrzańskie gminy, które wraz z zagranicznym funduszem inwestycyjnym kupiły cztery lata temu PKL, będą miały głos sprzeciwu jedynie w sprawach własnościowych dotyczących Kasprowego Wierchu i Gubałówki. Pozostałe nieruchomości zarząd i rada nadzorcza spółki mogą sprzedać bez pytania się górali o zdanie.
RK/bp