Twardą, zlodowaciałą warstwę starego śniegu pokryła cienka warstwa świeżego śniegu. Poruszanie się w takich warunkach wymaga bardzo dużego doświadczenia w zimowej turystyce górskiej oraz posiadania odpowiedniego sprzętu, między innymi raków i "lawinowego ABC", na które składają się: detektor lawinowy, sonda i szpadel.
Ratownicy nieustannie przypominają, że tak zwane raczki nie nadają się do chodzenia po górach, a jedynie po chodnikach lub w dolinach. Używanie takiego sprzętu było w ostatnich tygodniach przyczyną kilku śmiertelnych wypadków.
W Tatrach obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.
Warstwa lodu na tatrzańskich stawach jest miejscami bardzo cienka. Tatrzański Park Narodowy apeluje, aby na nią nie wchodzić. Przypomina też, że dni są bardzo krótkie i około 16.00 robi się ciemno. Należy zatem tak zaplanować wycieczkę, aby wrócić ze szlaku przed zmrokiem.
Wczoraj ratownicy TOPR między innymi pomagali dwóm taternikom, którzy utknęli w Kozich Czubach, a także piątce turystów, którzy podchodząc z Doliny Zielonej Gąsienicowej na Przełęcz Świnicką pomylili szlak i znaleźli się w trudnym terenie na zboczach Pośredniej Turni.