Jesteśmy w trakcie sprawdzania jednej lawiny, która poleciała z tak zwanego bandziocha w rejonie Morskiego Oka. Nie wiemy, czy w tej lawinie są ludzie. Mamy na miejscu ratownika, który to ma sprawdzić. Na szczęście z tego, co widzimy na naszych kamerach, lawinisko zatrzymało się dużo powyżej szlaku. Mamy potwierdzoną drugą lawinę i prośbę od kolegów ze Słowacji, żeby wspomóc ich śmigłowcem. Na razie nie jesteśmy w stanie wystartować z powodu warunków. Tam są dwie osoby pod śniegiem w rejonie Tępej, niedaleko Popradzkiego Stawu
–relacjonuje Grzegorz Kubicki, ratownik TOPR.
W Tatrach panują niekorzystne warunki do uprawiania turystyki. Pada przelotny deszcz ze śniegiem i widoczność jest mocno ograniczona. TOPR-owcy odradzają wędrówki, szczególnie w wyższe partie gór.