Kobieta i mężczyzna mimo ostrzeżeń o śmiertelnym niebezpieczeństwie, zdecydowali się na forsowną wyprawę w skrajnie trudnych warunkach. Jak wyjaśnił PAP ratownik dyżurny TOPR, wędrowanie w takich warunkach jest skrajnie niebezpieczne. Podczas halnego w części reglowej gór istnieje bardzo duże ryzyko powalenia się drzewa, które może spaść na turystów. Na grani z kolei takie silne podmuchy wiatru mogą wręcz zepchnąć człowieka w przepaść.
"W eksponowanym terenie podczas silnego wiatru człowiek traci kontrolę nad swoimi ruchami, a wędrówka jest zdecydowanie wykańczająca. To jest walka z wiatrem. Ta dwójka turystów idąc granią od strony Iwaniackiej Przełęczy walczyła z wiatrem wiejącym w twarz" – relacjonował ratownik.
Turyści około godz. 16. zadzwonili do centrali TOPR w Zakopanem z prośbą ratunek. Na pomoc wyruszyło 12 ratowników TOPR. Akcja zakończyła się około godz. 22. Turyści nie doznali fizycznych obrażeń. Zostali bezpiecznie sprowadzeni na dół.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
PAP/ko