Otwarta ma zostać również nartostrada z Kasprowego Wierchu. Oznacza to, że ośrodek będzie działał w pełni. Do tej pory otwarta była jedynie trasa Gąsienicowa. Inne zostały w tym roku wyłączone z powodu małej ilości śniegu.
Spadło około 20–30 centymetrów śniegu, więc na trasach leży już prawie metr. Warunki są naprawdę bardzo dobre – trudno nawet natrafić na kamień. Sam byłem na miejscu i śniegu jest naprawdę dużo. Prognozy też są optymistyczne, bo w górach ma jeszcze dosypać, a temperatury utrzymują się na minusie. Myślę, że Goryczkowa na pewno będzie czynna co najmniej do połowy kwietnia
– wyjaśnia kierownik ośrodka PKL na Kasprowym Wierchu Marcin Kucharski.
Trasa Gąsienicowa ma być otwarta dłużej, bo do maja. Wszystkie trasy w rejonie Kasprowego Wierchu nie są sztucznie naśnieżane. To, jak długo będą otwarte, zależy od pogody.