Mandatem w wysokości 500 złotych został ukarany właściciel restauracji w rejonie Krupówek. Zdaniem wójta Kościeliska Romana Krupy, podobne sytuacje zdarzają się często, a odpady trafiają na polany i do lasów.
- Ludzie, pozbywając się tych odpadów, popełniają błędy, dzięki którym jesteśmy w stanie namierzyć takie osoby - mówi.
Część przedsiębiorców próbuje w ten sposób zaoszczędzić na utylizacji odpadów. Podobne przypadki dotyczą również lokali działających na terenie Kościeliska.
Samorząd zapowiada dalsze kontrole oraz rozmowy z parlamentarzystami na temat podniesienia wysokości kar za tego typu wykroczenia. Zdaniem władz gminy obecne kwoty mandatów nie są adekwatne do popełnionego czynu i przedsiębiorcy nic sobie z nich nie robią.
Z kolei leśnicy wskazują, że porzucone odpady mogą przyciągać dziką zwierzynę z terenów Tatrzańskiego Parku Narodowego w pobliże zabudowań.