Nowe oznakowanie nie jest obowiązkowe. Wprowadzenie jednolitych tabliczek adresowych to element większego projektu stworzenia spójnego systemu informacji wizualnej. Na terenie gminy stanęły już przystanki w jednolitej stylistyce, a w planach są jeszcze tzw. witacze i oznakowanie ulic.
Chciałbym, żeby ktoś, kto wjedzie do naszej miejscowości, miał wrażenie, że jest tu czysto, schludnie i estetycznie. Chcemy wyróżnić wśród innych samorządów, które jeszcze nie zajęły się swoją estetyką
- mówi Roman Krupa, wójt Kościeliska.
Choć wielu mieszkańcom nowe tabliczki się podobają, część z nich zwraca uwagę, że poza walorami wizualnymi nie przynoszą one dodatkowych korzyści:
Mnie tabliczki ogólnie się podobają, ale mam już tabliczkę i to z dużo większym napisem, a ludzie i tak jej nie widzą. Goście błądzą, wjeżdżają na termy, przez termy przejeżdżają, żeby do mnie trafić. Zapoznałam się z takim wizualnym przedstawieniem tych tabliczek i uważam, że są piękne. Myślę, że ujednolicenie korzystnie wpłynie na odbiór.